sobota, 28 maja 2016

Moscow Mule

Pierwszy raz usłyszałam o tym drinku podczas oglądania serialu „Better Call Saul”, który jest serialem pobocznym z „Breaking Bad”. O serialu nie będę się rozpisywać (jest świetny – polecam!), ale o drinku już tak :)



 Pojawił się on w odcinku kiedy jednej z bohaterek oferowano nową intratną posadę w kancelarii prawniczej. W ekstrawaganckiej restauracji, przedstawiciel kancelarii uraczył właśnie tym drinkiem młodą prawniczkę. Moscow Mule został zaserwowany w miedzianych kubeczkach. Nazwa drinka oraz sposób serwowania sprawiły, że chciałam go koniecznie spróbować. Oczywiście drink wyjdzie i bez miedzianego kubeczka, ale właśnie on sprawia, że Moscow Mule tak przyjemnie smakuje :)


Składniki na dwie porcje.

Składniki:
1 piwo imbirowe (np. Gingers)
2 porcje wódki (100 ml)
Sok i skórka z 1 limonki
Dużo lodu

Przepis:
Limonkę należy sparzyć. Do każdego z miedzianych kubków wlewamy porcję wódki (po 50 ml) oraz piwa (po 250 ml). Do każdego z dwóch kubków wlewamy sok z limonki oraz dodajemy odrobinę skórki. Zawartość kubeczków mieszamy i do drinków dodajemy dużo lodu. Podajemy od razu mocno schłodzone.



8 komentarzy:

  1. takiego drinka nie piłam, ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygowałaś mnie, nie słyszałam o tym drinku : ) Mimo że jest mega prosty, smak zapowiada się ciekawie, a sposób podania robi duże wrażenie. Połączenie świeżego soku z limonki z piwem imbirowym powinno nieco stłumić smak wódki, przez co drink wyjdzie orzeźwiający i aromatyczny. W sam raz do popijania przy grillu i w długie upalne wieczory. No ale bez tradycyjnych miedzianych kubeczków to zaledwie połowa sukcesu, bo jednak oprawa też ma duże znaczenie. PS: Sprawdziłam nazwę i wbrew pozorom, nie jest to drink rosyjski :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dokładnie tak jak piszesz! Drink jest orzeźwiający a wódki w ogóle nie czuć! Z uwagi na to, że jestem rusofilką nazwa drinka od razu przyciągnęła moją uwagę, jednak sam fakt, że nie jest to drink prosto z Moskwy nie powstrzymał mnie przed jego wypróbowaniem i nie żałuję! :))

      Usuń
  3. Fajowy! Teraz zaczyna się czas na orzeźwiające drinki, bo słonko za oknem :)
    A serial oglądałam;) raczej nie moja bajka, ale zrobiony był mega (mąż się zachwycał).
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie. Muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj! To chyba jeszcze nie dla mnie :D pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesujący. Ciekawe, skąd taka nazwa, bo z Moskwą ma niewiele wspólnego ;) W każdym razie akurat mam kubeczek miedziany, więc zrobię w nim i w zwykłej szklance. Ciekawa jestem, jaka różnica w smaku będzie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :*