sobota, 5 lipca 2014

"Jestę blogerę", czyli akcja z serwisem zblogowani.pl ;)

Postanowiłam wziąć udział w tej akcji, bo uważam ją za świetną inicjatywę :)
Otóż wg mojego skromnego zdania za "blogerem" kryją się zwykli ludzie, którzy mają jakieś pasje, z którymi dzielą się za pośrednictwem Internetu czyt. bloga.
Ja też jestem zwykłym ludzkiem, który rano wstaje, idzie do pracy, wraca do domu i czaruje w kuchni :)


Ta grafika świetnie pokazuje jak jest naprawdę :D



Często jednak to, iż jestem blogerem kulinarnym powoduje, że w kuchni muszę dawać z siebie więcej niż inni i podejmować nowe wyzwania :)



Co jakiś czas obrywa mi się za przymusowe  oczekiwanie na konsumpcję ;) 
Kiedy innym ślinka cieknie, ja pstrykam fotki, co powoduje rozdrażnienie u domowników. Na szczęście zawsze dostają to samo co ląduje w poście, nigdy nie ma takiej sytuacji jak na obrazku poniżej :)


Niekiedy dostaję napadu szału pieczenia... Nikt mnie wtedy nie powstrzyma :D

Często z powodu bycia blogerem kulinarnym żąda się ode mnie kreatywności, jednak nie daję się (aż tak bardzo ;) ) i gotuję to co lubię najbardziej. 
A tak to zazwyczaj wygląda w moim prawdziwym życiu :)


No to ujawniłam się jako bloger kulinarny :D i śmiało mogę mówić "jestę blogerę" :D


zBLOGowani.pl

9 komentarzy:

  1. Bardzo fajne te obrazki ;) I trzeba przyznać, że bycie bloggerem to niezłe wyzwanie ale i pasja :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba powrócę na blogosferę, tęsknie za tym, a blog już raz pomógł mi w życiu, teraz mam nadzieję że będzie tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wracaj wracaj! z nami zawsze jest fajnie :)

      Usuń
  3. Ahahaha świetny wpis ! Jestę blogerę <3

    OdpowiedzUsuń
  4. heh, no coś w tym jest...jak się jest blogerę, to trzeba za każdym razem COŚ pokazać, udowadniać, ech....czasem chce mi się z tego śmiać. To, że lubię gotować, kocham, to nie znaczy, że muszę wiecznie coś dla kogoś robić, zwłaszcza przy okazji wizyty gościa, czasem chcę się napić wina i zjeść chipsa, po prostu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety czasami tak jest... ale trzeba wszystko traktować z przymrużeniem oka i śmiało zjadać owego chipsa i się nie przejmować ;D

      Usuń
  5. cała prawda zawarta jest w tym poście :) gotowanie ma sprawiać przyjemność, blog ma odzwierciedlać mnie, jest na nim to co faktycznie jjem, a nie wydumane dania, choć czasem lubię zaszaleć. Jednak gdy się w tygodniu pracuje, to najczęściej te posiłki są szybkie lub robione na dwa dni :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że jesteś :*